Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media Rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media Rodzina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 stycznia 2011

J.K. Rowling - Harry Potter i Insygnia Śmierci

W szalonym zgiełku pakowania się, biegania po całym domu i setkach telefonów do koleżanek znalazłam czas na dokończenie książki, którą obecnie czytałam. Mimo czekających mnie w najbliższym tygodniu wrażeń udało mi się skupić na lekturze. Jak zapewne wiecie, jutro wyjeżdżam do Warszawy, skąd następnego dnia udam się samolotem (!) do Brukseli. Niewtajemniczonym powiem, że razem z dwiema koleżankami z klasy wzięłyśmy udział w konkursie zorganizowanym przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, w którym główną nagrodą był wyjazd do Brukseli. Nieświadome niczego udałyśmy się na rozdanie nagród do Warszawy na początku grudnia ubiegłego roku i możecie sobie wyobrazić, jakie było nasze zdziwienie, gdy nasz zespół został wyczytany jako ostatni... Tak więc dzisiaj przez cały dzień się pakuję, sprawdzam, czy niczego mi nie brakuje i czynię ostatnie przygotowania do naszej wycieczki. Oczywiście obiecuję zdać dokładną relację z przebiegu wycieczki i dodać zdjęcia, których zamierzam robić całe mnóstwo! Nowej notki możecie się spodziewać najwcześniej w sobotę, o ile znajdę dość siły. A teraz zapraszam wszystkich na recenzję.

Harry ugina się pod ciężarem strasznego zadania: powinien odszukać i zniszczyć pozostałe horkruksy Voldemorta. Nigdy jeszcze nie czuł się tak samotny jak teraz, gdy musi znaleźć w sobie dość siły, aby opuścić swojską, bezpieczną Norę i bez wahania wyruszyć w nieznane.
Czym są tajemnicze Insygnia Śmierci? Czy Harry podoła swojemu przeznaczeniu? Czy pomogą mu przyjaciele i jaką rolę w jego życiu odegra ostatecznie Severus Snape?

Moja opinia:
Nie lubię, kiedy coś, co polubiłam, lub do czego się przywiązałam musi się skończyć, odejść. Kojarzy mi się to z wielką i nieodwracalną stratą. Jest to według mnie jak pożegnanie raz na zawsze najlepszego przyjaciela. Łzy cisną się do oczu, mimo że wiemy, że tak będzie lepiej. Właśnie to czułam, kiedy przyszło mi się zmierzyć z ostatnią częścią przygód Harry'ego Pottera, młodego czarodzieja, który urzekł czytelników na całym świecie.
W siódmej części tej niesamowitej historii już nie powracamy z bohaterami do Hogwartu, lecz snujemy plany ostatecznego pokonania Lorda Voldemorta. Bohaterowie muszą się ukrywać, często zmieniać miejsce by nie trafić na zwolenników Czarnego Pana. Szczególnie narażony  na niebezpieczeństwo jest Harry - Niepożądany Numer Jeden, którego Voldemort obawia się najbardziej. Przed Harrym, Ronem i Hermioną jest najważniejsze i najtrudniejsze zadanie: zniszczenie pozostałych horkruksów, które Lord Voldemort mógł ukryć dosłownie wszędzie. Dodatkowym problemem jest fakt, że przyjaciele nie wiedzą, co jest siódmym horkruksem, ale wszystko wskazuje na to, że sam ich twórca również nie wie.

Przyszedł czas ostatecznego pożegnania z serią o Harrym Potterze i nie cieszę się z tego powodu, chociaż zakończenie książki było jak najbardziej pocieszające. Myślę, że w poprzednich recenzjach napisałam już dosyć o przygodach i bohaterach. Tym razem chcę wyrazić swoje uczucia względem zakończenia książki i epilogu, który nie wszystkim się podoba.

Jeśli chodzi o zakończenie, którym jest ostatnie starcie Harry'ego i Voldemorta, to muszę się przyznać, że zupełnie nie spodziewałam się tego, co nastąpiło. Było to pozytywne zaskoczenie, bo w momencie, kiedy Harry udał się do Zakazanego Lasu myślałam, że to jakiś żart: przecież ON nie może umrzeć! Ale na szczęście autorka miała nad nami litość i w przedziwny sposób ocaliła bohatera. Natomiast nie spodobało mi się, że ta sama kobieta, która uratowała głównego bohatera miała odwagę odebrać życie tylu innym ważnym bohaterom. Nie rozumiem, dlaczego te, a nie inne osoby zostały poświęcone dla ogólnego sukcesu dobra nad złem.

I wreszcie epilog. Są tacy, którym się on nie spodobał, mimo że są fanami całej serii. Inni, w tym ja, nie mają nic przeciwko takiemu rozwojowi wypadków. Co więcej, nie wyobrażam sobie, by Harry, Ron czy Hermiona mogli skończyć inaczej. Mimo to mam kilka zastrzeżeń. No dobrze, może nie zastrzeżeń ale uwag. Zastanawia mnie, jak się potoczyły losy pozostałych bohaterów. Dowiedzieliśmy się co nieco o Neville'u, Draconie i jednym z braci Rona, ale dla mnie to za mało. Co się stało z pozostałymi braćmi przyjaciela Harry'ego? Jak zakończyła się historia Luny i jej ojca, pozostałych członków Gwardii Dumbledore'a i Zakonu Feniksa? Jest wiele pytań, które chciałabym zadać autorce, ale chyba będę musiała się zadowolić tym co mam.

Nie przedłużając chcę powiedzieć, że o lepszym zakończeniu przygód Harry'ego Pottera moglibyśmy tylko marzyć. Autorka naprawdę świetnie się spisała, więc ci, co jeszcze nie poznali tej historii mają czego żałować.

J.K. Rowling
'Harry Potter i Insygnia Śmierci'
Media Rodzina
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 782
Ocena: 6/6 - Arcydzieło!

sobota, 15 stycznia 2011

J.K. Rowling - Harry Potter i Książę Półkrwi

Kto ma ferie, ręka w górę! Tak, tak, właśnie dziś jest pierwszy dzień moich ferii zimowych, na które czekałam z niecierpliwością już od dwóch tygodni. A ponieważ czeka mnie w tym roku matura, to pierwszy dzień ferii jest wymarzonym dniem na STUDNIÓWKĘ! Jako że w mojej klasie jest aż 23 dziewczyny, o niczym innym się nie mówiło od dawna. I właśnie dziś nadszedł ten dzień, więc, chcąc, nie chcąc, wciągnęłam się w wir przygotowań. W przerwie postanowiłam podzielić się z Wami zaległą recenzją, która powinna się pojawić już kilka dni temu. W formie zadośćuczynienia obiecuję zaraz po Studniówce dodać kilka zdjęć i informacji. Tymczasem zapraszam na recenzję.


  Po nieudanej próbie przechwycenia przepowiedni Lord Voldemort jest gotów uczynić wszystko, by zawładnąć światem czarodziejów. Organizuje tajemny zamach na swego przeciwnika, a narzędziem w jego ręku staje się jeden z uczniów. Czy jego plan się powiedzie? Tom szósty przygód Harry’ego Pottera przynosi cenne informacje o matce Voldemorta, jego dzieciństwie oraz początkach kariery młodego Toma Riddle’a, które rzucą nowe światło na sylwetkę głównego antagonisty Pottera.

Moja opinia: 
To już szósta z kolei książka o przygodach Harry'ego Pottera - młodego czarodzieja, którego celem w życiu jest obrona świata przed niebezpiecznym czarnoksiężnikiem - Lordem Voldemortem. Tym razem czytałam ją pod niewielką presją, gdyż gonił mnie termin oddania książki do biblioteki. Ale nie przeszkadzało mi to zbytnio, wręcz przeciwnie - czytałam więcej stron dziennie niż zwykle, co pozwoliło mi na trwanie w przygodach przez większość mojego wolnego czasu.

Harry Potter wraz z przyjaciółmi uczy się już na szóstym roku w szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Zanim powrócił do szkoły musiał pomóc dyrektorowi w przekonaniu jego przyjaciela i dawnego nauczyciela, aby przerwał emeryturę i wrócił do Hogwartu, aby nauczać. Harry nie miał pojęcia, że ów nauczyciel ma nauczać eliksirów, a nie - jak to zazwyczaj bywało - obrony przed czarną magią. To stanowisko ma przypaść Snape'owi, który już od dawna się o nie ubiegał. Nie cieszy to Harry'ego, ale ma on większe zmartwienia. Razem z Dumbledorem próbują dowiedzieć się czegoś więcej o przeszłości Voldemorta i tajemniczych horkruksach, które w młodym wieku go zainteresowały. Harry ma niełatwe zadanie, ale stara się je wykonać najlepiej jak potrafi. Dodatkowo musi się 'zmierzyć' w gronem fanek, które za pomocą eliksiru miłosnego próbują go w sobie rozkochać.

Z każdą kolejną książką z serii o Harrym Potterze czekają nas nowe przygody, tajemnice i wrażenia. Ta część jest mroczniejsza od poprzedniej, co mnie oczywiście cieszy. Na brak wrażeń nie możemy narzekać, bo jest ich wiele, poczynając o tłumu fanek Harry'ego, poprzez kłótnie Rona i Hermiony aż do zadania czekającego bohatera, które nie jest tak łatwe, jak się wydaje.

W tej części umiera wielu bohaterów, jednak są to głównie postacie epizodyczne. Największą stratą dla uczniów i nauczycieli będzie śmierć... pewnie wiecie, kogo, ale i tak nie napiszę tego. Oczywiście był to dla mnie wstrząs, ale ta śmierć miała swój cel. Dlatego nie potępiajmy mordercy już na samym początku, gdyż to nie był przypadek.

Na zakończenie pragnę polecić tą część wszystkim, którzy tej historii jeszcze nie znają, bo naprawdę jest czym się zachwycać. Autorka ani na chwilę nie daje odetchnąć i wprowadza nas w magiczny świat czarów, w którym wszystko jest możliwe.

J.K. Rowling
'Harry Potter i Książę Półkrwi'
Media Rodzina
Rok wydania: 2006
Liczba stron: 702
Ocena: 6/6 - Arcydzieło!

_________________________________________________________
Z powodu wrażeń spowodowanych Studniówką recenzja może być nieskładna lub bez sensu. Za utrudnienia przepraszam :)
A tak serio, to rzeczywiście mogą pojawić się drobne błędy, ale chyba mnie rozumiecie. Jeżeli zauważycie jakieś błędy, to oczywiście nie obrażę się, gdy wytkniecie mi je w komentarzach :)

niedziela, 9 stycznia 2011

J.K. Rowling - Harry Potter i Zakon Feniksa

Wobec śmiertelnego zagrożenia ze strony Lorda Voldemorta po kilkunastu latach reaktywowano Zakon Feniksa, którego członkowie, działając w tajemnicy przed śmierciożercami z jednej strony, a Ministerstwem Magii z drugiej, muszą powstrzymać wroga przed zdobyciem tajnej broni. Tymczasem w Hogwarcie Harry zmaga się z nauką (piątoklasistów czekają sumy i wybór kariery zawodowej), ze szpiegiem ministerstwa, który usiłuje zaprowadzić w szkole nowy ład, oraz z nawiedzającymi go snami, które z miesiąca na miesiąc stają się coraz bardziej realne...
Jaką rolę odegra w życiu Harry'ego Snape? Jakie cele stoją przed konspiracyjną Gwardią Dumbledore'a? Czy misja Hagrida zakończy się pomyślnie? I dlaczego Albus Dumbledore unika Harry'ego właśnie wtedy, gdy on najbardziej go potrzebuje?

Moja opinia: 
Sięgając po raz kolejny po piątą część przygód Harry'ego Pottera cieszyłam się tak, jakbym zagłębiała się w niej po raz pierwszy. Mimo, że historia ta jest mi dobrze znana, od nowa poznawałam przygody młodego czarodzieja spisane na kartach tej książki.

Harry razem z przyjaciółmi po raz piąty wraca do Hogwartu - szkoły magii i czarodziejstwa. Tym razem czeka go więcej pracy i nauki, gdyż w tym roku musi zaliczyć sumy - standardowe umiejętności magiczne. Ale pojawia się problem: jak zdać egzamin z obrony przed czarną magią, skoro nowa nauczycielka nie pozwala im używać czarów? Harry z przyjaciółmi znajdują na to sposób, który muszą trzymać w tajemnicy. Dodatkowo nikt w świecie czarodziejów nie chce uwierzyć w powrót Lorda Voldemorta, ale na to także można znaleźć sposób...

Gdybym w poprzednim akapicie chciała się bardziej rozpisać, musiałabym zdradzić wszystkie wątki, a było ich wiele. Nie była to w żadnym wypadku wada, lecz zaleta. Autorka potrafiła umiejętnie wpleść w historię wiele mniej ważnych wątków, które były spójne z całą powieścią i nie kończyły się 'w powietrzu', jak w niektórych książkach. Każdy z nich był świetnie dopracowany i doprowadzony do końca.

Ta część jest według mnie najsmutniejsza ze wszystkich. Twierdzę tak, ponieważ to właśnie w tej części ginie jeden z ważniejszych bohaterów i równocześnie najbliższa Harry'emu osoba. W tym tomie chłopiec traci ostatnią osobę, którą mógł traktować jak rodzinę. Muszę przyznać, że miałam łzy w oczach, kiedy dotarłam do tego tragicznego momentu. Było mi żal Harry'ego, który i bez tej straty nie miał łatwego życia.

Książka jest jak najbardziej godna polecenia, choć z pozoru czytelnika może odrzucać ilość stron do przeczytania (950!). Chętnym proponuję zabrać się za nią w czasie wolnym od szkoły, jak na przykład w czasie ferii, które zbliżają się wielkimi krokami. 

J.K. Rowling 
'Harry Potter i Zakon Feniksa'
Media Rodzina
Rok wydania: 2003
Liczba stron: 950
Ocena:6/6 - Arcydzieło!

czwartek, 16 września 2010

J.K. Rowling - Harry Potter i Czara Ognia

Tytuł: Harry Potter i Czara Ognia
Autor: J.K. Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2001
Liczba stron: 768

Opis z okładki: 

W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francji. Zgodnie z prastarymi regułami, w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech... Co z tego wynika dla Harry'ego, jego przyjaciół i całego świata czarodziejów, dowiecie się z lektury 768 stron (!) czwartego tomu przygód Harry'ego Pottera.

Moja opinia:

 Choćbym się nie wiem jak wysiliła, nie potrafię powiedzieć złego słowa na żadną z części przygód Harry'ego Pottera. Dlaczego? Bo za każdym razem, gdy sięgam po którykolwiek tom, na nowo przeżywam przygody młodego bohatera. 
W czwartym tomie serii Harry musi się zmierzyć z trzema zadaniami konkursowymi, ponieważ został on wybrany do wielkiego turnieju. Niestety, sam się nie zgłaszał, gdyż jest na to za młody. Więc czyja to sprawka? Poza tym jeden z pracowników Ministerstwa Magii dziwnie się zachowuje, a nauczyciel obrony przed czarną magią skrywa wiele tajemnic. Przed Harrym ciężki rok... 
Ach, ten Harry Potter... Oczywiście nie mam żadnych zastrzeżeń do narracji czy fabuły. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, więc czyta się szybko i przyjemnie. Autorka ma to do siebie, że uwielbia tajemnice, których mnóstwo umieszcza w każdym tomie. Jest to bez wątpienia zaleta, bo czytelnicy tacy, jak ja nie dadzą się zbyć byle sekrecikami. Kolejnym plusem jest duża ilość tych mniej ważnych wątków, jak na przykład akcja Hermiony czy artykuły złośliwej reporterki. Dzięki temu główny wątek nie nudzi się po przeczytaniu kilku rozdziałów. 
Podobnie jak poprzednie części, polecam tą, bo tylu przygód i sekretów nie znajdziecie w żadnej innej powieści.

Ocena: 6/6 - Arcydzieło!

J.K. Rowling - Harry Potter i Więzień Azkabanu

Tytuł: Harry Potter i Więzień Azkabanu
Autor: J.K. Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2001
Liczba stron: 450

Opis z okładki: 

Z pilnie strzeżonego więzienia ucieka niebezpieczny przestępca. Kim jest? Co łączy go z Harrym? Dlaczego lekcje przepowiadania przyszłości stają się dla bohatera udręką?
W trzecim tomie przygód Harry'ego Pottera poznajemy nowego nauczyciela obrony przed czarną magią, oglądamy Hagrida w nowej roli oraz dowiadujemy się więcej o przeszłości profesora Snape'a. Wyprawiamy się również wraz z trzecioklasistami do obfitującego w atrakcje Hogsmeade, jedynej woski w Anglii zamieszkanej wyłącznie przez czarodziejów.

Moja opinia: 

Po przeczytaniu tej części przygód Harry'ego po raz pierwszy od razu się w niej zakochałam. To samo uczucie żywię do filmu o tym samym tytule. Dlaczego? Sama do końca nie jestem pewna. Może to przez to cofanie się w czasie? Bardzo możliwe. 
W tym tomie nie spotykamy Lorda Voldemorta, jednak nie brakuje nam wrażeń. Nauczycielka wróżbiarstwa co rusz uświadamia Harry'emu, że niebawem czeka go śmierć, nowy nauczyciel obrony przed czarną magią skrywa mroczny sekret a Hermiona po raz pierwszy ma tajemnicę, o której jej przyjaciele nie mogą się dowiedzieć. Jak widać, jest to bardzo tajemniczy rok w Hogwarcie. Na dodatek Harry nie wie, dlaczego ściga go seryjny morderca, Syriusz Black...
Harry Potter i Więzień Azkabanu obfituje w tajemnice i mimo, że brakuje tu udziału Lorda Voldemorta, nie możemy narzekać na brak akcji. Z każdym dniem Harry zbliża się do odkrycia, co łączy go z Syriuszem Blackiem. Równocześnie uczy się i trenuje do meczy quidditcha, które są w książce doskonale opisane. Równie barwne są opisy lekcji obrony przed czarną magią. Pozwala to dokładnie wyobrazić sobie te sytuacje, nawet, gdy ktoś nie posiada tak bujnej wyobraźni, jak, na przykład, ja. 
Pomimo mojej miłości do tej książki mogę z czystym sercem ją polecić wszystkim Potteromaniakom i innym czytelnikom. Humor przeplatany z tajemnicą - magiczne połączenie. :)

Ocena: 6/6 - Arcydzieło!

J.K. Rowling - Harry Potter i Komnata Tajemnic

Tytuł: Harry Potter i Komnata Tajemnic
Autor: J.K. Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2000
Liczba stron: 356

Opis z okładki: 

Harry Potter jest uczniem Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Był jeszcze niemowlęciem, gdy największy czarnoksiężnik świata, Lord Voldemort zabił jego rodziców. Dzięki niespotykanej sile magicznej Harry uszedł z życiem, lecz Voldemort ponowił atak. W jaki sposób jedenastoletniemu chłopcu udało się pokonać czarnoksiężnika, dowiecie się z pierwszego tomu, pt. Harry Potter i Kamień Filozoficzny.
Harry musi się zmierzyć z przerażającym potworem z Komnaty Tajemnic na zamku Hogwart. Otworzyć tę komnatę mógł jedynie prawowity dziedzic Slytherina, a wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności podejrzenie pada na Harry'ego... W dodatku jeden z najbliższych przyjaciół bohatera znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Kto naprawdę wypuścił potwora? Jaka była przeszłość Hagrida? Jakie sekrety skrywa rodzina Malfoya? Odpowiedzi na te pytania szukajcie w drugim tomie przygód Harry'ego Pottera.

Moja opinia: 

Jak większość fanów Harry'ego Pottera, po książki sięgnęłam po uprzednim obejrzeniu kilku ekranizacji. W moim przypadku to właśnie druga część mnie do tego zachęciła. Zaczęłam, oczywiście, od części pierwszej, którą zrecenzowałam w poprzednim poście. Przez Komnatę Tajemnic przebrnęłam w 3-4 dni, zarówno za pierwszym razem, jak i teraz, w tych ostatnich dniach.
W tej części Harry musi się zmierzyć z potworem z Komnaty Tajemnic. Walka ta jest o tyle trudna, że bohater nie zna przeciwnika, nie wie, z kim ma do czynienia. Razem z przyjaciółmi, Ronem i Hermioną, próbują rozwiązać zagadkę, co wcale nie jest takie łatwe. Sięgają po różne metody, łamią szkolne zasady, co w końcu doprowadza ich do rozwiązania. Niestety, z napastnikiem Harry musi zmierzyć się sam...
Jeśli miałabym uszeregować kolejno wszystkie części przygód Harry'ego, poczynając od tej, którą lubię najbardziej, ta znalazłaby się na ostatnim miejscu. Dlaczego? Nie dlatego, że jest 'zła', nudna, czy jeszcze jakaś inna. Do fabuły nie mam zastrzeżeń, do języka i stylu także. Po prostu bardzo irytuje mnie postać nowego nauczyciela obrony przed czarną magią, Gilderoya Lockharta. Jest to postać tak próżna i zapatrzona w siebie, że odczuwam mdłości, gdy tylko pojawia się w książce, choćby na chwilę. Jednak nawet taka postać jest niezbędna w książce, bo dodaje to jej realizmu i swoistego humoru.
Pomimo doboru przeróżnych bohaterów, książka ani trochę mnie nie zawiodła. Jako, że uwielbiam gatunek fantasy, wątpię, by ta autorka kiedykolwiek nie spełniła moich oczekiwań.

Ocena: 6/6 - Arcydzieło!

J.K. Rowling - Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Autor: J.K. Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 1997
Liczba stron: 319
Opis z okładki:
Harry Potter - sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany był przez ciotkę i wuja, którzy - podobnie jak ich rozpieszczony syn Dudley - traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą; jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...

Moja opinia: 

Każdy z nas miał kiedyś styczność z tą historią - poprzez książkę lub film. Jednych ona zaciekawiła, na innych nie zrobiła żadnego wrażenia. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy i mogę szczerze powiedzieć, że zarówno ta książka, jak i cała seria jest moją ulubioną. 
W pierwszej części opowieści autorka przedstawia nam postać Harry'ego Pottera. Chłopiec, z pozoru taki jak inni, posiada jedną, zasadniczą różnicę - jest czarodziejem. Początkowo sam nie jest świadom swoich zdolności, gdyż jego wujostwo ukrywa to przed nim. Jednak pewnego dnia otrzymuje zaproszenie do Hogwartu - szkoły magii i czarodziejstwa. Jego życie wywraca się do góry nogami. Każdy uczeń szkoły zna jego imię, bo jest on tym, który pozbawił mocy wielkiego czarnoksiężnika. Powoli chłopiec przyzwyczaja się do czarodziejskiego świata. Pewnego dnia jednak życie Harry'ego i jego przyjaciół się komplikuje, a to za sprawą tajemniczego przedmiotu ukrytego w szkole... 
Nie streszczę tu całej książki, bo nie na tym polega ocena, a poza tym każdy chyba zna zakończenie. Oczywiście polecam ją gorąco, jak na lato przystało. Co do stylu pisania nie mam zastrzeżeń, dlatego szybko i przyjemnie się czyta.  
Ocenę całej serii mogłabym zamieścić w jednej notce, i to bez czytania jej kolejny raz, jednak nie mogłam się oprzeć. Pomimo, że znam dobrze całą historię Harry'ego Pottera, z chęcią i nowym zapałem do niej wracam. Jako zagorzały i wierny fan polecam także świetne ekranizacje.

Ocena: 6/6 - Arcydzieło!