Premiera: 30 lipca 2010 (Świat), 29 października 2010 (Polska)
Produkcja: Kanada, USA
Gatunek: fantasy, melodramat
Opis filmu:
Charlie St. Cloud (Zac Efron)
to młody człowiek zagubiony w melancholijnym świecie wspomnień.
Prześladowany przez widmo rodzinnej tragedii, wypadku w którym zginął
jego młodszy brat, zostaje zmuszony do porzucenia swych marzeń i planów.
Jednak kiedy do miasta powraca jego dawna szkolna koleżanka Tess (Amanda Crew),
w Charliem budzi się uczucie, którego za wszelką cenę starał się do
siebie nie dopuszczać. Czy rozdarty między obietnicą złożoną swemu
bratu, a miłością do Tess będzie on zdolny do wyrwania się z pułapki
własnych emocji?
Oparta na światowym bestsellerze głęboka opowieść o miłości i nadziei, uświetniona występem laureatki Nagrody Akademii – Kim Basinger.
Oparta na światowym bestsellerze głęboka opowieść o miłości i nadziei, uświetniona występem laureatki Nagrody Akademii – Kim Basinger.
Moja opinia:
Każdy z nas ma świadomość, że kiedyś nadejdzie czas, aby odejść z tego świata. Śmierć jest bowiem czymś nieuchronnym i pewnym w życiu każdego człowieka. Nikt jednak nie wie, kiedy jego czas nadejdzie, a wiele z przypadków śmierci jest dużym zaskoczeniem. Czasem bywa również tak, że odchodzą ludzie, którzy nie powinni, ludzie, którzy mają przed sobą całe życie. A wtedy rodzina przeżywa podwójną tragedię.
Bohaterem filmu 'Charlie St. Cloud' jest nastoletni Charlie. Właśnie kończy liceum, otrzymał nawet stypendium sportowe ze względu na sukcesy w regatach i ma szanse studiować na dobrej uczelni. Ma młodszego, 11-letniego brata Sama, który go podziwia i w przyszłości chce być taki, jak on. Sam jest również fanem baseballu, więc Charlie zawiera z nim umowę, że każdego dnia o zachodzie słońca będą trenować. Niestety, gdy bracia jadą samochodem, uderza w nich pijany kierowca i obaj umierają, jednak cudem podczas reanimacji starszy z nich powraca do życia. W dniu pogrzebu Sama Charlie odkrywa, że wciąż może się widywać z bratem, więc rzuca studia, zamieszkuje przy cmentarzu i podejmuje tam pracę. Codziennie o zachodzie słońca spotyka się z Samem i tak jego życie wygląda przez pięć lat. Pewnego dnia do miasta wraca dawna koleżanka z liceum, która ma zamiar wyruszyć w samotny rejs dookoła świata i wtedy Charlie odkrywa, że nie został przywrócony do życia bez powodu...
Film 'Charlie St. Cloud' powstał na podstawie książki Bena Sherwooda o tym samym tytule. I choć wydaje się, że jest on głównie o miłości, to jest to wielki błąd. Film pokazuje nam, jak wielka może być zażyłość między braćmi. Główny bohater, pogrążony w żalu, potrafił rzucić wszystko, co dawało mu szansę na lepszą przyszłość, aby choć kilka godzin spędzić z bratem, którego los zabrał przedwcześnie.
Do filmu może zarówno przyciągać jak i zniechęcać odtwórca głównej roli - Zac Efron. Jeszcze niedawno był on gwiazdą disneyowskiej serii High School Musical i to dzięki niej aktor zyskał popularność. Jak wspomniałam, fakt ten może odrzucać potencjalnych widzów, którzy nie są przyjaźnie nastawieni do gwiazd Disneya. Mogę zapewnić, że nie ma się o co martwić, gdyż aktor zdecydowanie dorósł, a w rolę dramatyczną wcielił się znakomicie. Na pochwałę zasługuje również odtwórca roli Sama, Charlie Tahan, którego mieliśmy okazję oglądać w innych świetnych produkcjach, jak 'Jestem legendą'.
Podsumowując, film zasługuje na uwagę ze względu na temat, jaki porusza. Występują w nim sceny, w których akcja przyspiesza i razem z bohaterami przeżywamy emocjonujące chwile. Zachęcam do obejrzenia, a jeśli ktoś nie czytał książki, to film skutecznie go zachęci - tak, jak mnie.