czwartek, 30 czerwca 2011

Średnio wykształcona

Czeeeść! 
Nareszcie nadszedł upragniony dzień, w którym maturzyści z całej Polski poznali wyniki swoich matur. Jednym poszło lepiej, innym gorzej, a ja? Ja jestem zadowolona :) Z niektórych przedmiotów otrzymałam więcej punktów, niż się spodziewałam, ale nie narzekam z tego powodu ;) Mam nadzieję, że inne mole książkowe, które w tym roku zdawały maturę również mają powody do radości :)

Może i nie ma się czym chwalić, ale i tak to zrobię ;p Oto moje wyniki:

- język polski, poziom podstawowy: 84%
- język polski, poziom rozszerzony: 58%
- język niemiecki, poziom podstawowy: 96%
- język niemiecki, poziom rozszerzony: 59%
- wiedza o społeczeństwie, poziom podstawowy: 60%

Teraz tylko pozostaje czekać na wyniki rekrutacji do 20 lipca. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli, ale pochwalę się dopiero po wynikach :)

Żeby dłużej nie przynudzać - piosenka. Od kilku dni chodzi mi po głowie, więc postanowiłam się nią podzielić :) Pewnie w komentarzach odezwą się głosy krytyki, więc od razu proszę - niech będzie ona uzasadniona.

Selena Gomez & the Scene - Love you like a love song


Bardzo spodobał mi się teledysk, jest taki kolorowy i dynamiczny :) 

Pozdrawiam! ;)

EDIT (2.07.2011, godz. 14.14)
No tak, zapomniałam o matematyce ;) Zdałam na 58% choć zupełnie nie spodziewałam się takiego wyniku, bo nie za bardzo się przyłożyłam. Ale jak widać, nie było aż tak źle :)

wtorek, 28 czerwca 2011

Dorota Terakowska - Tam, gdzie spadają Anioły

"Czarny Anioł trzymał Avego zakrzywionymi szponami i uśmiechał się. Drugą ręką wyrywał mu puszyste, złotobiałe pióra. Ave spadł na Ziemię w głębi lasu dokładnie w tej samej sekundzie, w której mała Ewa wpadła do głębokiego kłusowniczego dołu. Jeszcze jedna ludzka Istota, tracąc Anioła Stróża, została skazana na kaprysy losu".
Co stanie się z Ewą, pozbawioną niewidocznej, lecz czujnej opieki nadprzyrodzonego stróża?
Co pocznie strącony, okaleczony Ave, utraciwszy anielską moc?
Anioły mają wpływ na losy ludzi. Czy człowiek może przyjąć rolę anioła i zmienić przeznaczenie?
Niezwykle ciekawa, ciepła i mądra powieść Doroty Terakowskiej, wyróżniona tytułem Najlepszej Książki Roku 1999 przez polską sekcję IBBY, mówi o rzeczach, które dotyczą wszystkich - zarówno dorosłych, jak i dzieci. Któż nie zastanowił się choć raz nad 'zakrętami losu', nie stanął przed problemem choroby i śmierci, nie przeżył konfliktu rozumu i wiary?

Moja opinia:
Z własnego doświadczenia wiem, że książek pani Doroty Terakowskiej nie należy traktować jako zwykłej rozrywki, bowiem każda z nich zawiera odpowiednie przesłanie i naukę. Tytuł prezentowanej dziś książki sugeruje, że zalicza się ona do rozległej kategorii, jaką jest fantastyka. Obecnie wiele powstaje książek o tematyce aniołów, jednak większość to romanse paranormalne. Jednak ta pozycja zupełnie nie pasuje do kryteriów tej kategorii. Dlaczego?

'Tam, gdzie spadają Anioły' opowiada o losach dziewczynki, która straciła swojego Anioła Stróża. Kiedyś niezmiernie szczęśliwa i zdrowa obecnie bardzo często trafia do szpitala i choruje. Jej rodzina nie może się nadziwić, jak z dnia na dzień może opuścić człowieka szczęście. Po ośmiu latach Ewa zapada na ostrą odmianę białaczki, która jest praktycznie nieuleczalna, więc jej rodzice i babcia próbują znaleźć jej Anioła Stróża, którego zgubiła.

Historia zaprezentowana w książce jest dość nietypowa, bo dotyczy przeciętnej rodziny. Mała dziewczynka, jedynaczka, mądra jak na swój wiek potrafi znaleźć sobie zajęcie, tak, by nie przeszkadzać zapracowanym rodzicom. Jej tata, Jan, całymi dniami siedzi przed komputerem, zafascynowany nowym wynalazkiem, jakim jest internet, mama Anna przesiaduje w swojej pracowni, gdzie tworzy wspaniałe rzeźby. Nikt poza babcią nie ma czasu dla małej Ewy, ale tej to nie przeszkadza. Dlatego czuje się nieswojo, gdy po różnych wypadkach przesiadują przy dziewczynce o wiele dłużej niż zwykle.

Książka ma w sobie coś, co pozwala nazwać ją arcydziełem. Jest to nieprzewidywalność i element zaskoczenia, czego brakuje wielu współczesnym powieściom. Czytając, miałam ochotę otworzyć książkę na ostatniej stronie i ją przeczytać, tak mnie zżerała ciekawość. Nie wiedziałam, jak dokładnie skończy się książka i to było w tym najlepsze.

'Tam, gdzie spadają Anioły' to pozycja obfitująca w opisy. Są tu opisy miejsc, przeżyć i sytuacji, które zupełnie nie nużą, ale wzmagają ciekawość. Oczywiście jeśli ktoś ich nie lubi w nadmiarze, to zapewne będzie się nudził podczas czytania, ale to już zależy od upodobań. Nie ma tu również wielu dialogów, ale jeśli się pojawiają, to ciągną się przez kilka stron. Tak więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Jak wspomniałam na początku, jest to książka refleksyjna, więc jeśli ktoś chce się zanurzyć w rozmyślaniach na temat aniołów i losu człowieka, polecam.


Dorota Terakowska
'Tam, gdzie spadają Anioły'
Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2002
312 stron
6/6 - Arcydzieło!

_________________________________________________________
Zupełnie nie mam weny, ale mam nadzieję, że recenzja nie jest całkiem tragiczna :) Do czytania też tracę zapał, choć może jest to spowodowane książką, którą obecnie czytam. Mam nadzieję, że już niedługo mi przejdzie. Może po otrzymaniu wyników matur, co nastąpi już za dwa dni? Zobaczymy :)
Następnym razem postaram się zrecenzować film 'Zmierzch'.

Pozdrawiam! :)