piątek, 17 grudnia 2010

Dorota Terakowska - Ono




Ewa ma dziewiętnaście lat. Mieszka z rodziną, czuje się jednak samotna. Marzy o lepszym życiu, o wyrwaniu się z ubogiego miasteczka gdzieś na południu Polski, o miłości, która odmieni jej los. Niejasne, wzięte z filmów wyobrażenia dziewczyny zderzają się z brutalną rzeczywistością. Staje przed wyborem. Szuka wskazówki na przyszłość, podpowiedzi, co dalej. Zaczyna patrzeć na wszystko, co ją otacza, oczami dziecka, które ma przyjść na świat. Próbuje mu ten świat objaśnić, a zarazem usprawiedliwić. I Ewa, i Ono muszą podjąć decyzję, czy ten świat wart jest wysiłku narodzin.
 
Moja opinia:
Sięgając po tą książkę miałam mieszane uczucia. Z jednej strony jest to dzieło cenionej polskiej autorki, natomiast z drugiej strony została napisana dość dawno i obawiałam się, że nie będzie ona 'na czasie'. Na szczęście, moje obawy nie znalazły podstaw, gdyż książka jest jak najbardziej życiowa i opisuje dość powszechny, w moim mniemaniu, problem. 
Każda kobieta, prędzej czy później, pragnie mieć dziecko. Czasem zjawia się ono niespodziewanie, nieplanowanie, innym razem rodzice muszą się starać bardziej, aby na świat przyszedł owoc ich miłości. Są też przypadki, kiedy kobieta z różnych przyczyn nie może zajść w ciążę. I, oczywiście, według mnie najgorszy, ostatni przypadek: kobieta, czy nawet dziewczyna zostaje obdarzona cudownym darem, jakim jest dziecko, zupełnie przez przypadek i wcale nie chce go przyjąć. Pragnie pozbyć się tego 'problemu' jak najszybciej.

I właśnie o tym jest 'Ono'. O dziecku, które zjawia się w najgorszy z możliwych sposobów - przez gwałt. Główna bohaterka, Ewa, pragnie wyrwać się ze swojego miasteczka, z biednej rodziny i swojego życia. W Sylwestra kończącego rok 2000 i równocześnie zaczynającego nowy wiek Ewa wybrała się na dyskotekę. Jej głównym celem było dostanie się na scenę, by zatańczyć na oczach wszystkich i tym samym wyróżnić się z tłumu. Jej starania zostają docenione i po jakimś czasie zajmuje miejsce obok DJ-a i porusza się w rytm muzyki. Gdy impreza zaczyna dobiegać końca, dziewczyna wychodzi z trzema, prawie nieznanymi, chłopakami. Wsiadają do samochodu i właśnie tam nieświadoma niczego Ewa zostaje zgwałcona. Gdy bohaterka zdała sobie sprawę z tego, że jest w ciąży, jej matka bez wahania proponuje jej aborcję. W dniu zabiegu Ewa podejmuje trudną decyzję, gdyż ucieka z kliniki i postanawia pokochać to dziecko.
Bohaterka książki nie ma łatwego życia: nie żyje w dostatku, jej matka na wszystko narzeka, ojciec całe dnie przesiaduje w swoim pokoju, odcinając się od reszty rodziny, a młodsza siostra poznaje świat, nie dając spokoju ani jej, ani matce. Krótko mówiąc, nie ma lekko i nie możemy się jej dziwić, że pragnie innego życia. Jednak, zamiast ułatwienia, w jej życiu pojawia się pewna komplikacja - ciąża. Kiedy jednak decyduje się urodzić dziecko, jej świat wywraca się do góry nogami, tym bardziej, że nie wie, czy raczej nie pamięta, kto jest ojcem dziecka. A to dopiero początek kłopotów.

Muszę się przyznać, że 'Ono' jest pierwszą książką Doroty Terakowskiej, jaką miałam okazję przeczytać i sama jeszcze do końca nie wiem, czy lubię styl tej autorki. Nie zawsze po przeczytaniu jednej książki można stwierdzić, czy lubi się autora, czy jest się jego fanem. Mimo to mogę powiedzieć, że książka zrobiła na mnie wrażenie. Jeszcze do końca nie jestem pewna, dlaczego. Może to te rozmowy Ewy z dzieckiem albo powroty myślami do przeszłości, czy może jednak te bezosobowe, ale pełne czułości zwroty bohaterki do dziecka. Ewa zwraca się do niego per 'Ono', co nie jest przejawem miłości, ale z każdym dniem jej miłość wzrasta, choć ona sama nie jest tego świadoma. 

Zakończenie książki trochę mnie zaskoczyło, może dlatego, że nie było jednoznaczne. Było jakby rozszczepione na dwie części, aby każdy czytelnik mógł wybrać odpowiednie zakończenie. Ja wybrałam oczywiście to pozytywne, bo dzięki temu w bohaterce zaszła ogromna zmiana i Ewa po prostu... dorosła. Ta opcja eliminuje również aborcję, która mimo dzisiejszych czasów wciąż jest ogromnym zagrożeniem dla ludzkiego życia.

Książkę polecam wszystkim tym, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości do, mówiąc ogólnie, całego życia.

Ocena: 5/6 - Świetna
Tytuł: Ono
Autor: Dorota Terakowska
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 2002
Liczba stron: 472

_______________________________________________________
Dzisiaj jakoś nie miałam weny twórczej, ale myślę, że recenzja nie jest aż tak tragiczna, jak mi się wydaje. Przepraszam również za tygodniowe opóźnienie, ale w szkole mamy istny kocioł, nauczyciele powoli wystawiają oceny, więc miałam trochę pracy. Na szczęście wielkimi krokami zbliża się przerwa świąteczna, w której recenzji na pewno nie zabraknie :)

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Mikołajki + POMOC!

Witajcie!
Dzisiaj, niestety, żadna recenzja się nie ukaże, ale możecie się jej spodziewać już w ten weekend!

Z okazji dzisiejszego święta chciałabym się pochwalić, co dostałam od Mikołaja, chociaż kilka dni wcześniej, a mianowicie w zeszły piątek. Otóż razem z dwoma koleżankami z klasy wzięłyśmy udział w konkursie 'NIE WYKLUCZAM!' zorganizowanym przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Nie spodziewałyśmy się żadnego sukcesu, ponieważ pracę wysłałyśmy dosłownie w ostatniej chwili. Możecie sobie wyobrazić, jakie było nasze zdziwienie, kiedy otrzymałyśmy zaproszenie na rozdanie nagród do Warszawy! Niestety, nie wiedziałyśmy, które miejsce zajęłyśmy, więc wyruszyłyśmy tam z nastawieniem jedynie na wyróżnienie. I znów kolejne zaskoczenie: wygrałyśmy konkurs i w nagrodę (oprócz trzech toreb drobiazgów) jedziemy do Brukseli! Ja sama jeszcze w to nie wierzę, ale żaden sen jeszcze nie był tak piękny. Nie przynudzając, zamieszczam zdjęcie zrobione jedną z ważniejszych nagród - aparatem cyfrowym.
Klasowe Mikołajki odbędą się dopiero w środę, więc jeszcze nie wiem, co mnie czeka :)

A prezentem od rodziców może być odebrane dziś przeze mnie PRAWO JAZDY!!
*  *  *
Korzystając z okazji chciałabym zachęcić wszystkich do udziału w akcji pomocy zwierzętom, a mianowicie do codziennego klikania na poniższych stronach: 


Akcje te mają na celu pomoc psom w przetrwaniu zimy, a dokładnie chodzi o karmę dla zwierzaków. Doskonale znamy przysłowie, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Teraz możemy odwdzięczyć się za ich przyjaźń wchodząc raz dziennie na każdą z powyższych stron. To nic nas nie kosztuje, a możemy dać tak wiele. Im jest nas więcej, tym więcej psów w schroniskach otrzyma karmę.

POMÓŻMY ZWIERZAKOM!!
One na Was liczą... i ja również! :)

Pozdrawiam :)